Witaj na forum gry Imperius - mieszanki RTS/RPG play by forum. Aktualny czas: 25-Apr-2019, 07:06 PM

Trwa rok 1208 (Tura 8) NOWA TURA: 01.04

Powrót do: Dyskusje


Co tu robimy
#1
W kontekście ostatniej dyskusji o zasadach, tak mnie nagle naszła taka myśl.
Co właściwie sprawia, że gramy w Impa? Czego oczekujemy od gry? Co powinno być jej esencją?

Trochę absurdalnie takie pytania brzmią, jak się spojrzy jak długo imp już trwa, ale myślę że brakuje nam odpowiedzi na to. Przykładem niech będzie to co Ell zaproponował o dynastyce. To nie jest zła zmiana tak obiektywnie patrząc. System może działać, wyeliminuje parę innych mechanik (dzieciorób, kostucha, itd.), zmniejszy obłożenie GMa pracą. Ale wszyscy są przeciwni (ze mną włącznie). Czy to znaczy, że Imperius jest grą o dynastyce?

Reformy wojskowości z edycji na edycje to są legendarne już, tak samo jak reformy systemów gospodarczych. Ja bym się nie podjął zliczenia ile różnych koncepcji czy pomysłów się przewinęło przez dające się prześledzić edycje na te zagadnienia. Finalnie żadna nie zagrzała miejsca na stałe de facto. Ale czy Imperius jest grą o wojnach albo o gospodarce?

Ogólnie mam wrażenie że ciężko osiągnąć jakiś większy konsensus co do zasad, jeśli najpierw nie ustalimy takiej podstawowej kwestii - o czym ma to być gra. Co sprawia nam w niej przyjemność? Co chcielibyśmy w niej robić, co chcielibyśmy w niej osiągać?
To jest moim zdaniem najistotniejsza kwestia. Opracowanie jakichkolwiek właściwie zasad powinno się zacząć od tego, że ustalamy w co się bawimy. I dopiero po takim ustaleniu zaczynamy myśleć wgl o rozplanowaniu mechanik - robiąc dopracowane systemy na to, co chcemy żeby było rozbudowane, a upraszczając do maximum wszystko, co rozbudowane być nie musi.

Po takim dość przydługim wstępie (jak to ja), chciałbym zaprosić was do odpowiedzi na powyższe pytania. O czym powinien być Imperius i co sprawia, że chcecie w niego grać?
I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza), I11: KKN-GM, I12: Cesarstwo Ta'in
gg: 57514667
Odpowiedz cytując ten post



#2
JA chcę by imperius był rozrywką strategiczną:

By zasady były proste i klarowne, napisane na tyle dobrze by nie robić mechanicznych exploitów.
Nie lubię gier, w których jest tylko jedna droga do zwycięstwa, albo których mechanika wymusza określoną strategię aby nie zostać z tyłu.

Chciałbym przy tym by móc swoją pomysłowością trochę przeważyć szalę: gdy trzeba przetransportować wojsko przez cieśnine na szybko - by móc skonfiskować okręty dla kupców.

A ostatnie - chcę by stworzone przeze mnie państwo nie dostawało po dupce tylko dlatego, że chcę funowo pograć, że nie robię totalnie trudnych obliczeń i nie zajmuje mi to miliardów godzin aby ogarnąć, czy piąty syn tzeciego wujka ma upośledzone dziecko.
I1: Królestwo Ephyrii/Zakon św. Joneasza | I2: Communio Angelorum/Hetmanat Westurii+Królestwo Utheru | 
I3: Despotatus Antiocheae | I4: Basilea ton Angelon | I5-8: Wieki Ciemne | 
I9: Civitas Ordinium | I10: Zerruko Erresuma | I11: La Repubblika/GM/Konfederacja Kantonów Naugrimskich | I12: Basilea ton Aeton
I12: Game Master
Odpowiedz cytując ten post



#3
Mi największą frajdę na impie dawało i daje tworzenie. Tych mapek czy opisów Aeir Dinn nie robię dla GM czy innych graczy - raczej dla samego siebie. Po prostu to lubię do przesady. Tworzenie logicznych konstruktów w wersji mikro w porównaniu np. do pełnego światotworzenia autorów gier fabularnych (czyli makro). Tu jeden kraj, jedna nacja, a nie caly świat, ale i tak samo w sobie jest to fajne.
Drugim aspektem jest nadawanie tym tworom duszy, a to przez wewnętrzne fabularyzowane eventy np dworskie. strasznie żałuję, że na imp12 nie trafiłem z miesiąc wcześniej, bo bym miał zrobiony pełen lore Aeir Dinn już i sobie radośnie śmigał court-eventami, a tak ingame mam ze 4 lata poślizgu Tongue

To nie miałoby sensu, gdyby nie motyw zakotwiczenia tworu w interakcjach ze światem i tworami innych graczy. Ich ambicjami i działaniami ingame. Wszak frajda z "wychowania dziecka" jest z tego jak radzi sobie w świecie Tongue

Stąd od strony innego podejścia względem kwestii "czym jest dla ciebie imp" i wskazania która z kwestii jest dla mnie ważna - odpowiem: Każda.
Dydnastyka, wojna, gospodarka, szpiegostwo, nauka, fluff dyplomatyczny. Każdy aspekt. Inaczej to nie ma sensu bo nie widzę się w grze czysto dynastycznej, gdzie nie ma zasad by wojennie w razie co komuś dać w zęby, albo odwrotnie - w militarnym PBF, gdzie nie ma miejsca na dynastykę. And so on.
Jestem wychowany na RPG, a nie grach komputerowych profilowanych na pewne aspekty czy będzie to militarystyka (strategie) czy gospodarka (np. Knight&Merchants, o których pewnie gros graczy nawet nie słyszało. W PBF typu dynia czy imperius zawsze widziałem możliwość spełnienia wszystkich aspektów na raz, jak w CK2, ale bardziej, bo taki imp. nie jest ograniczony skryptami.

Między innymi stąd na bzdury totalnie wypaczające rozgrywkę (np tragicznie - to eufemizm - zrobiona wojskowść w tej edycji) reaguję jak reaguję... Idiotycznie zrobione zasady w którymś aspekcie uniemożliwiają cieszenie się tym aspektem gry i kreuje odruchowe zamykanie się nań. Co prowadzi do wewnętrznego subiektywnego poczucia wykastrowania gry z tego aspektu.
Odpowiedz cytując ten post



#4
Dla mnie z kolei to zastrzyk do dokształcania się i wykorzystywanie tego na lekcjach. Tworząc Despotat zaczytałem się w Bizancjum i jego systemie ekonomicznym co upchnąłem dzieciakom. Tak było przez kolejne edycje. To co powiedział Leon to jak najbardziej racja. Tworzenie, patrzenie jak nasza idea nabiera realnego kształtu. Moi władcy często odzwierciedlali mój stan ducha, charakteru, nastroju etc. Nie mówiąc już o tym, że znam w końcu też sporo fajnych ludzi Smile
Odpowiedz cytując ten post



#5
Czego, bym chciał dynastyka sprawia wiele frajdy, godziny dyskusji o polityce z sąsiadami również, prowadzenie kampanii wojennych jest również satysfakcjonujące. Czego oczekuje od tej gry w sumie by była dobra i sprawiedliwa zabawa.
Odpowiedz cytując ten post



#6
Pozwolę sobie wypowiedzieć, że skoro:
Imperius praktycznie jest spinoffem Dyni
a Dynię robilem ja
to mogę potwierdzić, że wzorowałem się na Crusader Kings a nie na EU Smile
Dynastyka jest fajna. A poza tym nieskromnie powiem, że naprawdę dopieściłem dla tej edycji arkusz dziecioroba i wymaga on naprawdę minimalnego wysiłku ze strony GM. Wszystko robi się praktycznie samo.
Any sufficiently advanced technology is indistinguishable from magic
Odpowiedz cytując ten post



#7
Ja natomiast traktuję impa jako fajny sposób na pobawienie się we władcę. Lubię politykę, prowadzenie kampanii czy zarządzanie finansami państwa. Szkoda, że nie ma systemu surowców ale jednak to się głównie sprawdza w historycznych pbfach pokroju EaW. Jednak ogólnie odkąd tutaj przyszedłem jestem bardzo zadowolony i pewnie jeszcze trochę pogram.
Odpowiedz cytując ten post



#8
Chyba od początku tej edycji nie ukrywałem rozczarowania tym, jak wyszła nam w praniu.
Dodatkowo już od dawna miałem projekt ogarnięcia "swojego Impa", na dużo luźniejszych zasadach, które przynajmniej w teorii mają maksymalizować przyjemność z gry. Osobny projekt daje jednak większą swobodę, uwolnienie od marki, od oczekiwań, można eksperymentować. Inspiracje czerpię z w sumie to już 12 letnich doświadczeń PBFowych oraz zafascynowania tym, jak niektóre planszówki oferują bardzo dużo możliwości i swobody a jednak zachowują balans i trzymają graczy w odpowiednich ryzach (a nie jak u nas kłótnie o zasady co chwilę).
Rzucenie w diabły Djodoarów też miało mi pozwolić więcej czasu poświęcić na to by wreszcie ruszyć z projektem. No i stało się, dwie czy trzy soboty spędziłem w całości z bolącą dupą od siedzenia przy kompie, ale gra jest praktycznie gotowa - jutro rano (bo dziś już nie mam siły) dopisuję dosłownie ostatnie paragrafy do zasad i mogę ruszać Smile

Mam nadzieję, że chętni do gry się znajdą. Dodatkowo, będę potrzebować jednego wspólnika do GMki, ale tak po prawdzie to na raczej symbolicznym etacie (główny obowiązek to będzie dyżur na forum czyli odpisywanie na tajnych, bo ja już w pracy tego robić nie mogę/nie chcę Big Grin no i od czasu do czasu zastępowanie mnie w mechanice, którą na co dzień będę ogarniać sam).

Link wrzucę jutro pewnie koło południa, wtedy też zostanie otwarta rejestracja. Teaser wrzucam teraz, bo w sumie się jaram, że już prawie meta.
Przygotowany też jest mini-poradnik z głównymi różnicami w zasadach, by przystosowanie się było łatwiejsze.

No i oczywiście zapewniam, że nadal będę służyć tutaj opieką techniczną, a nie na zasadzie "to niech teraz Imperius zdycha" xd
Ale trochę zdrowej konkurencji się przyda, mam nadzieję że nowe rozwiązania spowodują wreszcie wypadnięcie z tego fatalnego limbo reformatorów, do którego wpadliśmy ze dwie edycje temu (jak nie wcześniej).

A teraz mykam spać, do jutra Smile
Any sufficiently advanced technology is indistinguishable from magic
Odpowiedz cytując ten post



#9
Czyli Skryba nam psuje impa, robiąc konkurencje Tongue
Dobra, zobaczymy która gra padnie pierwsza xd
I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza), I11: KKN-GM, I12: Cesarstwo Ta'in
gg: 57514667
Odpowiedz cytując ten post



#10
Zakładam że Skryby - ten Imp jest jak walony prądem z defibrylatora, ale jakimś cudem idzie.
Odpowiedz cytując ten post




Powrót do: Dyskusje



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości